Piwo kolsh z Kolonii. Barwa słomkowa, wysycenie średnie, piana początkowo obfita, szybko opada. Leciutkie w smaku, nieco mydlane, ale raczej jest to kwestia samej natury, a nie posmaków. Słodowe akcenty na pierwszym planie, a chmiel długo pozostaje na języku, do tego całkiem aromatyczny. Całość ciekawie zestawiona, choć momentami trzeba doszukiwać się długo tych składowych smaku, choć momentami wydaje się, że to płaskie, zbyt lekkie tudzież wodniste. Jednak ten chmiel wirujący długo na języku przypomina nam: mam charakter, tylko trzeba się mną delektować. Ciekawa propozycja.
4.9 vol / B-
środa, 6 kwietnia 2011
Frankfurter Export
Zapach chmielowo-słodowy. Wysycenie średnie, piana nieduża. W smaku niemal kremowe, w jednym planie chmiel i słód. Goryczka trochę dominuje, ale w sumie nie jest to trunek orzeźwiający. W dalekim tle pojawiają się słodowe nuty, będące wyraźnie odczuwane na podniebieniu. Zatem typowy pilzner niemiecki, warzony naturalnie. Średnia utrzymana, ale mało oryginalny to trunek. Niemniej jednak można raczyć się nim przy różnych okazjach, choć na świąteczne stoły jest za skromny.
5.2 vol / B-
5.2 vol / B-
poniedziałek, 28 marca 2011
Chang
Dwa słonie u źródła. Tajlandzkie piwo w ładnym opakowaniu. Zapach minimalny, trochę chmielowy, kolor moczu (no dobrze słomkowy, albo herbaty z cytryną). Gaz niespecjalnie obfity i piana równie niewielka. W smaku bardzo lekkie i wodniste. Z tyłu podniebienia pojawia się słód, a chmiel próbuje dopominać się o swoje, choć słabo mu to wychodzi. Lekko kwaśnawe (momentami kwaskowe). To tyle minusów. Do zalet można zaliczyć orzeźwiający charakter (idealne na upały) i ogólne sympatyczne wrażenie. Jak na piwo egzotyczne po którym można spodziewać się różnych, nie zawsze pożądanych smaków, jest to trunek solidny. Bliżej mu jednak do napoju piwnego niż klasycznego pilznera.
5.0 vol . B-
5.0 vol . B-
Frankfurter Pilsener
Całkiem udany pilzner z Frankfurtu, ale tego mniejszego i leżącego bliżej Polski. Zapach raczej słodowy z chmielowymi nutami. Wysycenie średnie i piana także średnia. W smaku trunek stanowi jednolitą całość dobrze zbalansowaną. Zatem dominuje słód , który pojawia się także na podniebieniu chwilę po przełknięciu oraz aromatyczny chmiel niewiele nasyceniem słodowi ustępujący. Frankfurter to pilzner na każdą okazję, warzony naturalnie. Etykieta typowo niemiecka - poprawność i czytelność ale fantazji niewiele.
5.2 vol / B
5.2 vol / B
Henninger Diat-Pils
W zapachu trunek to chmielowy. Wysycenie porządne, a piana obfita. Smak wyraźnie chmielowy ze słodem pojawiającym się w tle. Chmiel nawet całkiem aromatyczny, choć całość przygnębia swoją wodnistością i niepożądanymi posmakami starej skarpety. Na szczęście pojawiają się one sporadycznie i nie dominują. Być może te wady czyni technologia obniżania zawartości cukru. Etykieta prosta i niespecjalnie ciekawa, ale oddać należy, że wszystkie informacje zostały na niej zawarte. Od biedy można wypić, ale po co? Dobrze, że przynajmniej warzone naturalnie. Między B- a C+.
4.9 vol / C+
4.9 vol / C+
niedziela, 27 marca 2011
Konrad Tmavy
Zapach palonego słodu i karmelu. Piana niezbyt duża i lubiąca opadać. Piwo w stylu wytrawnego ciemniaka. W smaku wyraźny palony słód i mocna goryczka. Na podniebieniu pozostają słodowe akcenty niczym w klasycznym lagerze. Składniki bardzo dobrze współistnieją ze sobą. Treściwy to trunek i solidny. Na każdą okazję, zważywszy na niewysoką cenę.
4.7 vol / B
4.7 vol / B
Subskrybuj:
Posty (Atom)





