Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porter. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 listopada 2011

Cornelius Porter Baltic

Zima idzie... I od razu chce się jakiegoś mocnego, ciemnego trunku, który osłodzi i znieczuli nam te przykrótkie dni. Bałtycki porter wydaje się propozycją idealną dla tego typu kurażu. Zapach karmelowy z delikatnym i przyjemnym tłem alkoholowym, całość jakby orzeźwiająca, ale jest to chyba cecha typowa dla Corneliusów. Piana niemal brunatna, raczej średnia i dość szybko opada tworząc 3mm pierzynkę. Kolor czarny niczym smoła. Smak głęboki, zahaczający niemal o głębokie gardło, gdzie wciąż czujemy wybrzmiewanie palonego słodu. Do tego śladowo wyczuwalny chmiel i odrobina kwasku, a także szczypta gorzkiej czekolady i dalekie winne echa. Zestawienie niemal idealne, ale nie zawsze szlachetne części składowe czynią mistrzostwo gatunku. Trochę to trunek ziemisty, trochę słodkawy. Właśnie... Początkowa ta słodycz nie jest irytująca jedynie nieco zaskakująca, jednak w miarę ubywania płynu z butelki zaczyna takowa być.

Podsumowując: nie jest to piwo udane, choć na druzgocącą krytykę nie zasługuje. Wydaje się, że Cornelius w poszukiwaniu złotego środka, charakteru "fajnego gościa" co to każdemu pasuje, posunął się nieco za daleko. I jest to niestety konkluzja, która nasuwa się po spożyciu nie tylko Portera, ale także pozostałych z piwnej serii.
8.0 vol / C+

poniedziałek, 7 marca 2011

Pardubicky Porter

Ciemny jak coca cola, zapach palonego słodu i karmelu, piana niezbyt duża, nagazowanie średnie, szybko ustępujące. W smaku ten klasyczny porter bałtycki jest całkiem zrównoważony. Wyraźny słód palony z nutką karmelu. Ponadto w tle czekoladowe posmaki i wyczuwalny na języku chmiel. Momentami przebija pewna cierpkość i jest to fajne – przełamujące słodkość. Bardzo klasycznie i całkiem nieźle. Alkohol niemal niewyczuwalny. Świetna propozycja na deser i jeden kufelek w knajpie. Do tego etykieta w przedwojennym stylu i dedykowany kapsel. Naturalnie że naturalnie warzone.
8.0 vol / B+

Baltic Porter

Porter z Corneliusa. Od razu wyraźny słód, wydaje się że przytłumi do końca cały trunek, a jednak po dwóch łykach nieco ustępuje i ta nadmierna w polskich piwach słodycz, schodzi na dalszy plan i odkrywa przed nami całkiem smaczne i zharmonizowane piwo. Alkoholu niemal nie czuć, w smaku akcenty czekoladowe, kawowe, palonego i karmelizowanego słodu – jednym słowem klasyczny porter. Oczywiście dla amatorów bardziej wytrawnych smaków będzie to ciągle za słodkie, ale portera pije się tylko jednego więc o popadnięciu w cukrzycę nie ma co się obawiać. Rasowy trunek – bardzo mocne B z małym pluskiem.
8.1 vol / B

piątek, 4 marca 2011

Ciechan Porter

Goryczkowe z wyraźnym chmielem. Nuty słodowe głęboko ukryte. Zadziwiająco delikatne, nawet nieco wodniste jak na taką moc. Mogłoby być minimalnie kremowe, bo odrobinę tego waloru brakuje. W zamian niewyczuwalny alkohol. Solidny porter.
9.0 vol / B

czwartek, 3 marca 2011

Żywiec Porter

Solidny porter, bardzo mocny i tę moc dość szybko się wyczuwa (zarówno w smaku – nie może jej ukryć za żadnym komponentem trunku, jak i w głowie). Palony karmel i duża goryczka. Wytrawne dla koneserów. „Ujęcie” 1 procentu mogłoby pomóc w ogólnym wrażeniu.
9.5 vol / B-
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...