Brat bliźniak piwa Bock Hell. Nawet zawartość alkoholu identyczna. Zapach palonego słodu, wysycenie średnie, piana również. Smak karmelowy i wyraźny aromatyczny chmiel na podniebieniu. Wszystko zatem takie samo jak w piwie bliźniaku. Być może jedyną różnicą pozwalającą uniknąć pomyłki (oprócz oczywiście barwy trunku) jest kolor dominujący na etykiecie i kapslu. Nie pozostaje nic innego jak piwo polecić do degustacji i obdarzyć go oceną w okolicy solidnego B.
6.9 vol / B
wtorek, 16 sierpnia 2011
Rostocker Bock Hell
Zapach palonego słodu i jasny kolor. Koźlak? Oczywiście. Wysycenie średnie i taka piana. W smaku dominuje palony słód oraz akcenty chmielowe na podniebieniu. Piwo niezłe do celów degustacyjnych i nawet na biesiady, choć należy uważać na dużą dawkę alkoholu, który jednak nie jest wyczuwalny w trunku. Stąd możliwa zdradliwa konsekwencja większego spożycia. Niemniej jednak piwo bardzo solidne w typie północno-niemieckim. Nie ma co ukrywać, że przede wszystkim przeznaczone i stworzone dla amatorów piw ciemnych. Nie ma tutaj szaleństw smakowych, raczej ciążenie w stronę wzorca. Po prostu solidne B.
6.9 vol / B
6.9 vol / B
Schneider Weisse Tap 2 Main Kristall
Kolejna propozycja ze znakomitego browaru Schneider Weisse, tym razem Tap2. Intensywny zapach goździkowy, następnie bananowy. Przed nami krystaliczny weizen. A gdzie tradycyjne atuty? Cały ten klasyczny, ulubiony przez koneserów szlam, pełen dobrodziejstw natury? Niemniej jednak kristal to świetna propozycja na picie wprost z butelki na wieczornej imprezie. Schneider znany ze znakomitych pszeniczniaków i tym razem popełnił piwo wyśmienite. Idealna harmonia bananów i goździków podszyta mocnymi cytrusami. Do tego ogólne orzeźwienie i mamy najbardziej pożądany trunek na biesiadzie. Jak dla mnie browar trzyma bardzo wysokie standardy. Co piwo to niebiański trunek. Bardzo mocne B+.
5.3 vol / B+
5.3 vol / B+
Einsiedler Sächsisch Landbier Zwickel
Mętne piwo o słodowym zapachu. Piana obfita, nagazowanie raczej średnie. Smak bardzo świeży, początkowo kwaskowy z lekkim, aromatycznym chmielem i słodowym akcentami, bardzo intensywnymi na podniebieniu. Ponadto w dalekim tle bananowe posmaki. Pod koniec trunek włącza drugi bieg - goryczka staje się bardziej wyraźna, a całość dryfuje w stronę klasycznego, pełnego lagera. Znakomite piwo na każdą okazję, szczególnie na wieczorne biesiady i pragnienie. Mocne B+.
5.8 vol / B+
5.8 vol / B+
sobota, 2 lipca 2011
Namysłów Niepasteryzowany
No to się zaczęło. Atak koncernów na hasło "niepasteryzowane". Jak to zwykle bywa jajogłowi marketingowcy nieumiejący sklecić porządnego zdania, a w czasie wymawiania byle jakiego dostający lekkiej zadyszki, średnio wykształceni, słabo oczytani (boże broń przed takimi znajomymi - ja takowych omijam szerokim łukiem) i przeraźliwie nudni, zawsze w ogonie załapują to co na rynku jest modne i z siłą dolnospłuku próbują uszczknąć z tego parę groszy. Brrr. Zatem ani słowa o pasteryzacji. Zapach słabiutki, raczej słodowy. Kolor złoty, piana średnia. Smak raczej płaski i nieco pustawy. Początkowo sporo słodu, potem lekka, bardzo lekka nawet goryczka i na języku słód. Chmielu jakby kot napłakał. I do tego za wysoki woltaż jak na mój gust. Jednak brak posmaków i przy ogólnej siermiężności i przeciętności tak źle jednak nie jest. Ten alkohol właściwie niewyczuwalny, a słód nawet przyjemny. Do degustacji odpada, większego spożycia również, ale tak do 4 sztuk czemu nie? Zwłaszcza gdy ktoś obok spożywa Kasztelana. Ciuteczkę wyżej od C+ i minimalnie mniej od B-. Za fajny kapsel wciągam do góry.
6.0 vol / B-
6.0 vol / B-
wtorek, 7 czerwca 2011
Störtebeker Roggen-Weizen
Piękny kolor bursztynowy, obfita piana w kolorze białym o kremowej konsystencji, no i mętnie. Zapach bananowy z goździkami w planie drugim. Tak wygląda to piwo z fregatą na etykiecie, a wygląda w kuflu niezwykle pięknie. Zapowiada się zatem całkiem dobrze. I dokładnie tak smakuje. Świetnie ułożony pszeniczniak (żytniczak?), w którym znaleźć można to wszystko czego od tego typu piw się oczekuje. A wiec początkowo banany z lekka podparte goryczką (ta goryczka to chyba znak firmowy meklemburskich weizenów), do tego całkiem fajne cytrusy i goździki pobrzmiewające gdzieś w tle. Na podniebieniu zostaje słód z estrami i ciągle wyraźna goryczka. Drożdże bardzo delikatne dopełniają ten smak.
Idealne do degustacji i na pragnienie - bowiem nic tak go nie gasi jak porządny weizen i do tego lekko chmielowy. No to mamy najlepszego "fregatowca".
5.3 vol / A-
Idealne do degustacji i na pragnienie - bowiem nic tak go nie gasi jak porządny weizen i do tego lekko chmielowy. No to mamy najlepszego "fregatowca".
5.3 vol / A-
Subskrybuj:
Posty (Atom)





