Zapaszek chmielowy z dodatkiem zbożowym. Butelka euro z wizerunkiem benedyktyńskiego klasztoru na górze świętej zapewne. Bawarski złoty hell całkiem łagodny, stoi właśnie przede mną. Piana porządna, nagazowanie mniej niż średnie. Smak przede wszystkim słodowy, z chmielem drapiącym delikatnie w gardle. Do tego zbożowe posmaki wibrujące na podniebieniu. Tam także bardzo długo utrzymuje się słód i aromatyczny chmiel. Porządne piwo, świetnie wyważone, ale raczej w duchu przeciętności uwarzone. Przyjemne na każdą okazję i biesiady, w zasadzie w każdej ilości, gdyż posmaków nie uraczysz, a naturalne wytwarzanie nie spowoduje porannych bólów głowy. Duży plus za ten trwający na podniebieniu słód. Pod koniec piwo zaczyna bardziej przechodzić w chmielowe, a zatem mamy do czynienia z trunkiem dwufazowym. Ale ponieważ humor mi nie dopisuje jest B, zamiast naciąganego B+. Za cholerną przeciętność (przynajmniej dzisiaj oczekuję czegoś innego).
5.4 vol / B
środa, 1 czerwca 2011
Schultheiss Pilsener
Niemiecki lager wprost z Berlina. Zapach chmielowy z ciutką słodu. Mocne wysycenie, piana średnia, a kolor oczywiście słomkowy. Smak zadziwiającą łagodny. Mało chmielu, mało słodu i do tego nieprzyjemne mydlane posmaki, choć nie są wielkie to jednak wyczuwalne. Trochę metaliczne echo też się pojawia. Na języku wprawdzie pozostaje aromat słodowy, a nawet chmiel trochę podrażnia kubki smakowe, niemniej jednak jest to zwyczajny dzięcioł, czyli lager sikaczowaty, budżetowy na imprezy młodzieżowe. Niezbyt różniący się od swoich polskich braci, choć jednak stojący w hierarchii nieco wyżej. Niewiele.
5.0 vol / C+
5.0 vol / C+
wtorek, 31 maja 2011
Schneider Weisse Tap 6 Unser Aventinus
Piękny zapach goździkowo-bananowy plus słód pszeniczny. Przy nalewaniu ten aromat unosi się daleko wokół kufla. Kolor ciemnorubinowy, mocno mętny. Piana gruboziarnista, w pierwszej fazie obfita, dość szybko opada do niewielkiej kołderki.
Smak wyśmienity, w pierwszej fazie czujemy wytrawne banany w splocie z goździkami, do tego wyraźne winne echa i delikatny słód. Wyczuć można także chmiel i cytrusy. Mamy do czynienia z rasowym trunkiem bardzo złożonym w swoim składzie. Nawet alkohol, który tutaj musi być wyczuwalny (8.2 vol), świetnie współbrzmi z pozostałymi smakami dodając im charakteru i o dziwo nie przeszkadza, a jest niemal pożądany!
Świetny doppelbock pszeniczny, idealnie uwarzony, oczywiście ze względu na moc raczej tylko do degustacji deserowej. Polecam!
8.2 vol / A
Smak wyśmienity, w pierwszej fazie czujemy wytrawne banany w splocie z goździkami, do tego wyraźne winne echa i delikatny słód. Wyczuć można także chmiel i cytrusy. Mamy do czynienia z rasowym trunkiem bardzo złożonym w swoim składzie. Nawet alkohol, który tutaj musi być wyczuwalny (8.2 vol), świetnie współbrzmi z pozostałymi smakami dodając im charakteru i o dziwo nie przeszkadza, a jest niemal pożądany!
Świetny doppelbock pszeniczny, idealnie uwarzony, oczywiście ze względu na moc raczej tylko do degustacji deserowej. Polecam!
8.2 vol / A
Sternburg Urtyp
Przepiękny kolor uryny, duże wysycenie i piana początkowo całkiem niezła, niestety lubi po czasie opaść. W zapachu przede wszystkim chmiel z odrobiną słodu. Smak także chmielowy z lekkim posmakiem mydlanym. Słód minimalny, gdzieś daleko, daleko. Taki trochę dzięcioł, wodnisty raczej i płaski, czyli sikaczowaty. Alkohol śladowo wyczuwalny. Opakowanie z etykietą i krawatką - mocno budżetowe. Zatem mamy do czynienia z najniższym gatunkiem niemieckiego piwa, przeznaczonego do dużego spożycia podczas wieczornego grilla.
5.2 vol / C+
5.2 vol / C+
niedziela, 29 maja 2011
Erdinger Urweisse
Butelka euro zwykle nie kojarzy się nam z marką ogólnoświatową. A jednak. Erdinger ma taki produkt, nawiązujący do tradycji nie tylko opakowania, ale także warzenia. Urweisse to po prostu stary, tradycyjny pszeniczniak wprost ze stolicy tego gatunku Bawarii. Zapach cytrusowo-drożdżowy z dodatkiem bananów. Piękny rubinowy kolor, piana początkowo obfita, zamienia się w pierzynkę grubości palca, wysycenie duże. Płyn mocno mętny cieszy oko. Smak wybitnie orzeźwiający - dużo cytrusów, które lekko dominują nad bananami, następnie goździki i drożdże. Niewielki kwaśny posmak, który ujawnia się przy szybkim spożywaniu. Generalnie piwo raczej wytrawne, słodkości wyczuwalne dla preferujących słodycz - ja nie wyczuwam. Świetny produkt na pragnienie, degustacje i posiłki, czyli na każdą okazję.
5.2 vol / A-
5.2 vol / A-
sobota, 28 maja 2011
Störtebeker Hanse-Porter
Piwo ciemne, deserowe o zapachu karmelowym i lekko zbożowym. Kolor czarny, piana gęsta, utrzymuje się długo. Smak oczywiście mocno karmelowy, trochę zbożowych posmaków i wyczuwalny w tle chmiel. Dla mnie oczywiście za słodkie w ogólnym wrażeniu, choć w tym trunku ta słodycz, pomimo swego nasycenia jest akceptowalna. Zapewne to zasługa wysokiej jakości słodu i aromatycznego chmielu i ogólnego zbalansowanego uwarzenia. W swojej lidze karmelkowych ciemniaków nie jest źle, ale na tle całej palety piw żadna to propozycja. Dla amatorów deserowych piw, niezbyt przepadających za piwem w ogóle. Takie "dziecięce" piwko.
4.0 vol / B-
4.0 vol / B-
Subskrybuj:
Posty (Atom)





