niedziela, 8 maja 2011

Alpirsbacher Klosterbräu Spezial

Znakomity monachijski lager o zapachu chmielowym. Piana obfita, kolor słomkowy. Opakowanie tradycyjne, niespecjalnie wyróżniające się, właściwie bez polotu. Ale w tym przypadku graficzna oprawa nie gra istotnej roli. W smaku zdecydowany i aromatyczny chmiel, pozwalający temu trunkowi szybko zaspokoić pragnienie. Do tego oczywiście wyśmienity słód, który długo pozostaje na podniebieniu i kusi swoją intensywnością. Całość świetnie zrównoważona i nadzwyczaj lekka, bez posmaków i aromatu alkoholu. Pomimo swej lekkości i łatwego do odkrycia składu, piwo to jest znakomitym przedstawicielem swojego gatunku, gdyż lekkość i prostotę można wynieść do rangi sztuki, jeżeli podchodzi się do niej z pasją. Pod koniec słód zaczyna dominować, a chmiel ucieka w tło. Ponadto pojawiają się nieokreślone owocowe posmaki. Wszystko to w idealnym momencie, kiedy pragnienie zostało zaspokojone i oczekujemy czegoś więcej. Świetny napitek. Pyszny i klasowy zasługujący na najwyższe laury.
5.2 vol / A-

sobota, 7 maja 2011

Eibauer Lausitzer Dunkel

Ciemne piwo dosładzane, co niestety czuć, ale o tym za chwilę. Zapach karmelowo słodowy, piana niezbyt obfita, uboga raczej i dość szybko znika, pozostawiając niewyraźny cień na powierzchni. Opakowanie nawet estetyczne, ładne logo, całość w jednym, wiśniowym kolorze. Niemniej jednak niewiele więcej poza niemiecką solidność. Smak słodki i nieco płaski. pod koniec wyraźnie daje się wyczuć dosładzanie, które na podniebieniu wygrywa nawet ze słodem. Zatem lekko karmelowa mieszanka z udanym chmielem. Pierwszy łyk niósł nadzieję na dobry trunek. Słodkość bowiem walczyła z wyraźną goryczką. Po chwili jednak wrażenie to ulotniło się. Przeciętność, mało aromatyczna i nazbyt słodka. Niemniej jednak nieprzepadającym za dunkelami, może przypaść do gustu. Pod warunkiem, że lubią słodycz. Oczywiście jest ona wyraźna, ale raczej pod granicą, za która mówimy o piwie ulepek.
4.2 vol / C+

niedziela, 1 maja 2011

Łomża Export Niepasteryzowane

Piwo bez zapachu, przynajmniej w mojej butelce. Piana obfita, szybko opada. Kolor słomkowy, nagazowanie raczej skromne. Smak chmielowy plus mydlane (staroskarpetowe - to pewnie alkohol) posmaki. W finiszu jakiś ślad słodu. W całości kwaśny to trunek i te posmaki bardzo wyraźnie zaburzają odbiór. Momentami jakieś takie techniczne to wszystko zajeżdżające nieco rozcieńczalnikiem. Jeszcze jeden dowód na to, że polskie piwo zeszło na psy. Przynajmniej w koncernowym wydaniu, nawet jeśli to koncerniak nieduży. A pamiętam czasy z początku lat 90 ubiegłego wieku na Mazurach... Było miło i była tania Łomża...
5.7 vol / C

piątek, 29 kwietnia 2011

Kulmbacher Edelherb

Obfita piana, która długo utrzymuje się na tym trunku, do tego spore nagazowanie. Kolor słomkowy, etykieta choć troszeczkę wyłamująca się z niemieckiej przeciętności. Zapach przyjemnie słodowy. W smaku głęboka goryczka, chmiel niezwykle aromatyczny i intensywny. Słód oczywiście na języku w dalekim tle. Jednym słowem niemiecki pilzner. Idealny do posiłków zawierających ostre przyprawy i na upalne dni. Ale jednak piwo przeznaczone dla koneserów wytrawności.
4.9 vol / B+

Brauerei Simon Weissbier

Zapach wybitnie bananowy z lekkimi nutami goździków i cytrusów. Kolor miodowy, pomarańczowy, a płyn bardzo mętny. W jego toni nurkują drobiny całkiem pokaźnych rozmiarów. Piana kremowa, obfita. Smak lekko kwaskowy, cytrusowy z goździkami w finiszu. "Banany" występują w całej rozciągłości, ale nie dominują, zatopione w drugim planie. Owocowa słodycz dość mizerna co czyni ten trunek niemal wytrawnym. Charakterystyczny dla pszenicznych piw posmak drożdżowy został zauważony. Duży plus za długo utrzymujące się smaki bananowe na podniebieniu i za naturalność - w tym napitku nie wyczuje się ani niepożądanych nut ani alkoholu. Niemniej jednak trunek to zaledwie przyjemny, a nie porywający, raczej przynależący do grupy lekkich, codziennych piw. Upraszczając można stwierdzić, że lepiej pachnie niż smakuje. Piwo przez swój charakter orzeźwiającego trunku i całkiem zauważalną goryczkę nadaje się do picia nawet wprost z butelki w plenerze podczas ciepłych, letnich dni.
5.4 vol / B

sobota, 23 kwietnia 2011

Frankenheim Alt

Zapach słodowo-karmelowy, piana obfita, nagazowanie mniej niż średnie, chociaż całkowicie w normie. Kolor klasycznej herbaty. Przed nami Alt z Dusseldorfu. W smaku króluje głęboka goryczka, nawet lekko orzechowa momentami, przenikająca w głąb kubków smakowych i długo pozostająca na podniebieniu. Słód niewyczuwalny, inne smaki również niezauważalne. Pomimo swej ciężkiej goryczki, piwo raczej można zaliczyć do wodnistych. Wytrawny to trunek, idealny do ostro przyprawionych dań i na spokojne sączenie w barze. Ale jeśli zapragniesz napić się czegoś w upalny dzień, już po kilku łykach pragnienie zostaje załatwione. Opakowanie po niemiecku poprawne.
4.8 vol / B
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...